Czym dla Ciebie jest wrażliwość? Wadą? Zaletą? Uważasz się za wrażliwą osobę? Wstydzisz się tego, czy jesteś z tego dumny? A może masz w swoim bliskim otoczeniu kogoś, kto kto przejawia tę cechę w dużym nasileniu i trudno jest Ci się z nim porozumieć? 

Dla mnie wrażliwość od dawna stanowiła szczególny obszar na mapie samopoznania. Odkryłem, że się w nim znajduję na długo przed zdobyciem jakiejkolwiek mapy. Nie wiedziałem, co to za miejsce, a z racji tego, że nie wyglądało ono zbyt efektownie, uznałem, że to jakieś zadupie. Chciałem je opuścić, ale okazało się, że to niemożliwe. Gdziekolwiek się udałem, ono przemieszczało się razem ze mną i stanowiło pryzmat, przez który postrzegałem wszystko dookoła. 

Inni ludzie zdawali się nie być uwięzieni w takiej przestrzeni jak ja. Patrzyli na świat inaczej, szybko więc uznałem, że mam jakiś defekt w postrzeganiu. Wadę, która uniemożliwia mi bycie takim samym, jak inni. Stąd zaś było już bardzo blisko do poczucia gorszości i bycia nieprzystającym do powszechnie aprobowanego ideału. Intuicyjnie wyczuwałem jednak, że nie mogę być po prostu gorszym gatunkiem człowieka. Musi być coś, co jest moją mocną stroną w zamian za to, że mam słabość tam, gdzie większość jest silna.

To była bardzo trafna intuicja. To dzięki niej zacząłem interesować się samopoznaniem, odkryłem własną introwersję oraz wszystkie jej supermoce. To na niej w dużej mierze budowałem potem swoje poczucie tożsamości. Myślałem, że wyraz “introwertyk” najlepiej opisuje to, kim jestem w wymiarze swojego ego, i że termin ten w pełni wyczerpuje temat. 

Myliłem się bardzo.

Okazuje się, że ludzi takich, jak ja można opisać jeszcze trafniej. I zrobiła to Elaine N. Aron w niniejszej książce.

Pamiętasz mój wpis o introwersji? Pisałem go zanim przeczytałem “Wysoko wrażliwych.” To, co wtedy utożsamiałem z istotą introwertyzmu, czyli wysokoreaktywny układ nerwowy pozwalający utrzymać optymalny poziom pobudzenia przy bardzo niewielkiej stymulacji z zewnątrz, jest tak naprawdę istotą bycia HSP (ang. highly sensitive person) czyli osobą wysoko wrażliwą (WWO). Termin ten ukuła właśnie dr Elaine. Znałem go już wcześniej, jednak w tamym czasie był on dla mnie czymś w rodzaju eufemizmu określającego niezdrową nadwrażliwość. Aż sam się sobie dziwię, że tak długo nie zgłębiałem tego tematu i dopiero teraz, pisząc te słowa mam stuprocentową klarowność odnośnie tego, co (albo raczej kto) tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem. 

Okazało się, że ja sam.

 Co ciekawe, HSP/WWO wcale nie musi być introwertykiem! Jak podaje autorka, około 30% wszystkich WWO jest ekstrawertykami. To odkrycie zbiegło się w czasie z kolejnym – dowiedziałem się, że moja wieloletnia, ekstrawertyczna przyjaciółka również jest WWO! Gdy wspomniałem jej o tej książce powiedziała, że już ją czytała, i że jest to książka o niej. Zbierałem szczękę z podłogi. 

Zaletą “Wysoko wrażliwych”, podobnie jak “Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać.” Susan Cain, jest mocne ugruntowanie w nauce. Autorka, będąc jednocześnie naukowcem, psychoterapeutką i osobą wysoko wrażliwą, jak sama pisze: „mogła poznać to doświadczenie od wewnątrz” i dzięki temu lepiej je opisać. Jej wkład naukowy, poza przeprowadzaniem własnych badań nad wysoką wrażliwością polega w dużej mierze na reinterpretacji koncepcji stworzonych dotychczas przez psychologów i stawianiu w innym (dużo lepszym i bardziej trafnym) świetle osób przejawiających wysoką wrażliwość. 

I to jest właśnie to, co znajdziesz w tej książce. Dr Elaine przeprowadzi Cię za rękę przez proces odkrywania siebie na nowo, pomoże zreinterpretować i przewartościować trudne wydarzenia, które być może przeżyłeś, pokaże Ci to, co w Tobie wyjątkowe, cenne i czym dysponujesz właśnie z racji tego, że jesteś HSP. Będziesz czuł się jak unikatowa, porcelanowa figurka w ręku sprawnego konserwatora zabytków, który z matczyną czułością przywróci Ci blask utracony w procesie wychowywania i socjalizacji. 

I jednocześnie pomimo całej swej delikatności w obchodzeniu się z Tobą, autorka nie pozwoli Ci użalać się, ani marudzić na swój zły los, lecz subtelnie i zarazem stanowczo pokieruje w stronę poprawy jakości swojego życia.

Czy można sobie wyobrazić lepszego przewodnika dla osoby wysoko wrażliwej? Nie sądzę. 

Oddajmy na chwilę głos samej dr Elaine N. Aron:

„Książka ta dostarcza podstawowych informacji na temat tej cechy [wysokiej wrażliwości]; wiadomości, których nie znajdziesz nigdzie indziej. Jest owocem pięciu lat badań, pogłębionych wywiadów, doświadczenia klinicznego , kursów i indywidualnych konsultacji z setkami wysoko wrażliwych osób, a także starannego czytania między wierszami tego, co psychologia już odkryła na temat tej cechy, choć jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy. W pierwszych trzech rozdziałach zapoznasz się z podstawowymi informacjami na temat wysokiej wrażliwości oraz dowiesz się, jak sobie radzić z przestymulowaniem i nadpobudzeniem układu nerwowego.

Dalej w książce omawiany jest wpływ wrażliwości na bieg życia, rozwój kariery, związki i życie wewnętrzne. Skupia się na korzyściach, z których być może dotąd nie zdawałeś sobie sprawy oraz przedstawia porady dotyczące typowych dla WWO problemów, takich jak nieśmiałość i trudności w znalezieniu odpowiedniego rodzaju pracy.”

Choć przystępując do lektury czułem już pewność i spokój wewnętrzny w odniesieniu do tego, kim jestem, ta książka umocniła mnie w nim jeszcze bardziej. Wiem na pewno, że zajmowanie się duchowością, pisanie tego bloga, zgłębianie natury ludzkiej psychiki i dzielenie się swoją wiedzą z innymi, jest właśnie tym, do czego jestem stworzony. Dr Elaine wskazuje na duchowość, jako na szczególny obszar zainteresowań WWO i zagadnieniu temu poświęcony jest cały ostatni rozdział, choć jego elementy rozsiane są w zasadzie po całej książce. 

Dwie ostatnie strony przedmowy zawierają krótki kwestionariusz, który ma dać Ci szybką wskazówkę odnośnie tego, czy jesteś WWO czy też nie. Wynik jaki w nim uzyskasz ma jednak charakter raczej ciekawostki, dlatego wszelkie zmiany w pojmowaniu własnej tożsamości powinieneś wprowadzać najlepiej dopiero po ukończeniu całej lektury.

Temat miłości i bliskich związków WWO to obszar, który dr Elaine N. Aron szczególnie gruntowanie przeanalizowała. W niniejszej pozycji nie poświęciła mu jednak więcej miejsca niż innym zagadnieniom, ponieważ ilość nagromadzonych informacji okazała się być tak wielka, że jedynym sensownym rozwiązaniem było umieszczenie ich w oddzielnej publikacji. Tak powstała książka “Wysoko wrażliwi i miłość.” Jej recenzja pojawi się niebawem na blogu.

“Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza.” dosłownie kipi od trafnych spostrzeżeń i muszę się mocno wysilać, by nie zamienić tej recenzji w worek na cytaty. Możesz losowo otwierać to dzieło na dowolnej stronie i niemal zawsze trafisz na coś ciekawego. Uwaga, biorę je teraz do ręki i losuję stronę…

Ooo, jaki traf 🙂

Wysoko wrażliwi i seksualność.

To zagadnienie zasługuje na staranne zbadanie i osobną książkę. Kultura karmi nas mnogością informacji na temat tego, co jest zgodne z normą, a co nie. Ale pochodzą one od 80% ludzi, którzy nie są wysoko wrażliwi. Co dla nas jest ideałem i normą? Nie mam pewności, ale sensowne jest założenie, że skoro jesteśmy bardziej wrażliwi na stymulację, możemy być także wrażliwsi na stymulację seksualną. Może to zwiększać naszą satysfakcję z życia seksualnego. Z tej samej przyczyny możemy mieć mniejszą potrzebę urozmaiceń. A sytuacje, w których jesteśmy nadpobudzeni w konsekwencji ogólnej stymulacji, oczywiście zaburzają nasze funkcjonowanie seksualne i zdolność czerpania z niego przyjemności.

Przysięgam, że losowałem stronę!

Zmierzając w stronę podsumowania – czy warto przeczytać tę książkę?

Bezdyskusyjnie tak. 

Nawet jeśli nie jesteś HSP/WWO, a jedynie interesujesz się psychologią, również wiele z niej wyciągniesz. To świetny poradnik psychologiczny pomagający zrozumieć i docenić wartość pewnej szczególnej części społeczeństwa, która nie ma w zwyczaju zwracać na siebie uwagi, ani zbytnio troszczyć się o swój dobry PR. Z racji tego, że nie przywiązujemy dużej wagi do powierzchowności, do tego, co sztuczne i nieprawdziwe, nasz wizerunek w oczach ekstrawertycznego społeczeństwa jest potwornie wypaczony. Ta książka pozwala stworzyć go na nowo, wykonuje za nas pracę, której sami nie lubimy się podejmować, czyli po prostu mówi o nas. Mówi do bardzo szerokiej publiczności głośno, wyraźnie i obiektywnie. Mówi ze spokojem i pewnością siebie. Możemy być tylko wdzięczni, że tak dobry mówca wyszedł przed szereg i powiedział za nas wszystkich kim jesteśmy, i dlaczego jesteśmy tak ogromnie ważni oraz potrzebni w społeczeństwie. 

Urodziłeś się, by znajdować się w gronie doradców i myślicieli, duchowych i moralnych liderów swojej społeczności. To powód do dumy.” Elaine N. Aron

Książkę możesz zakupić w księgarni taniaksiazka.pl. W chwili, gdy publikuję tę recenzję cena jest mniejsza niż 30zł więc myślę, że to dobra okazja do zakupu. Poniżej zamieszczam linki do wersji papierowej i ebooka. Są to moje linki partnerskie, co oznacza, że księgarnia podzieli się ze mną częścią swojego zysku, jeśli zdecydujesz się na zakup. Dokonując zakupu z moich linków partnerskich wspierasz moją twórczość jako blogera.


Dziękuję za wsparcie i do przeczytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *