Oświecony blaskiem miłości emanującej z kochającgo serca

ciepło i pogodnie uśmiechnięty

z pozoru zupełnie normalny człowiek

przykładny obywatel

dumny ojciec i mąż

 już 3 – letniej, prześlicznej, ale bezustannie wyrywającej się z jego czułych objęć

 idei

 prowadzenia tego bloga

a tak naprawdę

jak twierdzą niektórzy

a może nawet większość

 mordujący, gwałcący i wbijający na pal inkwizytor w bezbronnej wiosce ładu psychicznego

z wielką radością wita Cię u wrót swojego umysłu

które zamierza otworzyć przed Tobą na oścież.

Spoglądam Ci w oczy i widzę w nich niepokój.

Stoimy razem na tym pięknym dziedzińcu utrzymanym w odcieniach dziewiczego jedwabiu, zaś moja dłoń spoczywa na antabie.

Nie obawiaj się. Cokolwiek tam jest, jest dobre. Nawet jeśli ma włochate odnóża, szczurzy ogon, ogromne rozmiary, coś jakby skrzydła, trochę cuchnie i nie do końca wiadomo czym się żywi. W ogrodzie, który zaraz ujrzysz wszystko co żywe wykwita na miłosnym czarnoziemie.

Tak, wiem, że mi nie wierzysz.

Ale proszę, nie oceniaj mnie po zasłyszanych plotkach, bo one często … mówią prawdę, a ja chciałbym Cię tutaj zatrzymać jeszcze na czas jakiś.

A może na zawsze…

“Welcome to the house of demons” by Shume-1
https://www.deviantart.com/shume-1

A mówiąc zupełnie serio, po prostu pasjonat piszący o psychologii i samodoskonaleniu.

Mam nadzieję, że polubisz mój specyficzny styl i będziesz tu często zaglądał. 🙂